Wernisaż wystawy „cierpienie i nadzieja” w siedzibie Przedstawicielstwa KRG w Polsce

W siedzibie Przedstawicielstwa Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce odbył się wernisaż wystawy fotograficznej „cierpienie i nadzieja” autorstwa księdza Dariusza Smoleńskiego i Moniki Pietkiewicz. Zdjęcia powstały jesienią 2016 roku podczas podróży do Kurdystanu z konwojem pomocy humanitarnej.

W otwarciu wzięli udział przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, organizacji charytatywnych, politycy, dziennikarze, kurdyjska diaspora i wiele innych osób zainteresowanych zdjęciami, gościem specjalnym był biskup Rabban al-Qas z Duhoku.

Wernisaż zaczął się krótkim przemówieniem Ziyada Raoofa. Powitał on gości, opowiedział o okolicznościach powstania zdjęć, a także przytoczył najnowsze statystyki odnośnie uchodźców w Kurdystanie. Podkreślił, iż z powodu zniszczeń wojennych, braku środków na odbudowę oraz terroru szyickich milicji uchodźcy nie mają dokąd wrócić z obozów, a wiele rodzin po próbie powrotu do Mosulu wolało znów uciekać do Kurdystanu.

Ksiądz Smoleński mówił o bólu i smutku widocznym na zdjęciach, ale też radości z drobnych rzeczy. Współautor wystawy zauważył, że powinno być to przedmiotem refleksji Europejczyków, którzy żyją w dostatku a i tak częstokroć są nieszczęśliwi. Dariusz Smoleński podkreślił, że wystawa jest gestem solidarności z uchodźcami w obozach i ma na celu uwrażliwienie na ich los. Zapowiedział prezentowanie tej wystawy w kolejnych miastach Polski.

Na koniec głos zabrał również Biskup Rabban- gość specjalny wystawy. Więcej miejsca poświęcił on zarysowaniu ogólnej sytuacji w Kurdystanie. Mówił o niezmiennym marzeniu i celu Kurdów, czyli niepodległości. Z bólem zauważył, iż świat, który wspierał Kurdów, gdy walczyli z terroryzmem, po referendum niepodległościowym odwrócił się od nich. Biskup Rabban opowiadał o tolerancji i szacunku Kurdów do wszystkich wyznań i grup etnicznych oraz o ich pragnieniu życia w pokoju, jednocześnie przypomniał, że prawa chrześcijan w Iraku są łamania i padają oni ofiarą prześladowań.