Specjalny komunikat w czwartą rocznicę ludobójstwa jezydów

Dokładnie cztery lata temu tzw. Państwo Islamskie zaatakowało Region Kurdystanu, pierwszymi ofiarami byli jezydzi z Shingal, na których terroryści dopuścili się masowych zbrodni. Społeczność międzynarodowa deklaracją Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka uznała te działania za akt ludobójstwa. Trzeciego sierpnia wspominamy wszystkie ofiary. Według różnych szacunków zamordowanych zostało od 5 do 10 tysięcy jezydów, zniszczono też dziesiątki jezydzkich miast, wsi oraz świątyń. Tego dnia nie zapominamy też o chrześcijanach i innych mniejszościach religijnych mordowanych przez ISIS oraz o tych, którzy zginęli w walce z terroryzmem, w tym o bohaterskich Peszmergach.

W rocznicę zbrodni przypominamy, że tragedia jezydów wciąż nie dobiegła końca. Choć w Syrii upadła Raqqa- stolica samozwańczego kalifatu, a w Iraku władze oficjalnie ogłosiły zwycięstwo nad terrorystami, ISIS nie został ostatecznie pokonany, a wraz z nim nie wszyscy pojmani zostali uwolnieni. Według szacunków organizacji pozarządowych, zaginionych jest wciąż około 3100 osób, głównie kobiet i dzieci- jezydów oraz chrześcijan. Nie wolno zapomnieć o tragedii jezydów dopóki nie uda się uwolnić wszystkich porwanych, a wszyscy uchodźcy (wśród nich 350 tysięcy jezydów) nie będą mogli powrócić do swych domów.

Niestety, osiągnięcie tych celów oddaliło się w ostatnich miesiącach. Korzystając z chaosu w Iraku, terroryści ISIS próbują przejść do ofensywy, szczególnie w okolicach Kirkuku. Jesienią zeszłego roku Peszmergowie zostali zmuszeni do opuszczenia tych terenów, ale w zamian nikt inny nie potrafi zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwa. Z powodu zagrożenia ze strony ISIS, działań szyickich bojówek Hashd-Shaabi, braku podstawowych usług oraz przeciągającej się odbudowy z powojennych zniszczeń, powrót do domów uchodźców z obozów w Kurdystanie postępuje bardzo powoli. Według najnowszych danych statystycznych kurdyjskiego Joint Crisis Coordination Center, w Regionie Kurdystanu przebywa aktualnie 277 tysięcy uchodźców oraz 1,11 miliona wewnętrznie przesiedlonych. Łącznie 1,387, 908 osób. W czerwcu do swych domów wróciły tylko 3774 osoby, a napłynęło 2757 nowych uchodźców. Co gorsza, stale maleje międzynarodowa pomoc finansowa dla potrzebujących, a wychodzący z kryzysu gospodarczego Region Kurdystanu z trudem jest w stanie zapewnić schronienie, wyżywienie i dostęp do edukacji wszystkim potrzebującym. Dotychczasowa pomoc finansowa w tym roku pokryła tylko 12,5% zapotrzebowania dla Iraq Humanitarian Response Plan for 2018. 

Dlatego w rocznicę ludobójstwa jezydów apelujemy o pamięć o ofiarach, nie zapominanie o tych, którzy wciąż cierpią w niewoli, a także o pomoc dla uchodźców. Jest to możliwe między innymi poprzez wsparcie działających w Kurdystanie polskich organizacji humanitarnych.