Specjalne oświadczenie Ziyada Raoofa-Pełnomocnika Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce- z okazji Newroz

21 marca, w dzień Newrozu- kurdyjskiego nowego roku, zazwyczaj spotykaliśmy się, aby wspólnie bawić się i radować z okazji najważniejszego święta Kurdów. Lecz tym razem muzyka, tańce i kolacja z kurdyjską kuchnią z pewnością byłyby nie na miejscu.

Jeszcze rok temu celebrowaliśmy Newroz w atmosferze dumy z odegrania przez Kurdów kluczowej roli w pokonaniu ISIS i radości ze zbliżającego się referendum niepodległościowego. W tym roku przepełnia nas smutek: pokojowo i demokratycznie wyrażona wola Kurdów w referendum 25 września spotkała się z brutalną reakcją odwetową irackich władz oraz szyickich milicji wspieranych przez sąsiednie kraje, przy zadziwiającej obojętności społeczności międzynarodowej. Znów ginęli Peszmergowie, a prawie 150 tysięcy kurdyjskich cywilów z Kirkuku, Tuz Khurmatu i innych miast musiało uciekać. Do dziś żyją w obozach uchodźców, ponieważ nie mają dokąd wrócić. Ich domy, gospodarstwa i sklepy zostały ograbione, spalone, zniszczone lub skonfiskowane przez agresorów. Kurdyjskie miasta z tzw. terytoriów spornych, tak jak w latach 70. XX wieku za czasów Saddama Hussajna, znowu zaczynają być poddawane arabizacji- sprowadza się arabskich osadników w celu zmiany struktury etnicznej, zabrania się użycia kurdyjskiego języka, zamyka się kurdyjskie szkoły i siedziby partii, niszczone są nasze symbole narodowe, na zajętych terytoriach nie będzie można celebrować Newrozu.

Mimo międzynarodowego nacisku na rzecz rozwiązania konfliktu na linii Erbil-Bagdad w zgodzie z konstytucją oraz wielokrotnych obietnic premiera Abadiego, represje przybierają coraz głębszy wymiar, czego dowodem jest przyjęcie przez iracki parlament budżetu zmniejszającego subwencję gwarantowaną Regionowi Kurdystanu w konstytucji. Zdaniem Kurdów, ale też ekspertów z banku światowego, jest to suma dalece niewystarczająca dla zaspokojenia potrzeb obywateli irackiego Kurdystanu. Setki tysięcy Kurdów czekają na zaległe pensje. Ten stan rzeczy jaskrawo kłóci się z zapewnieniami władz w Bagdadzie, iż Kurdowie są równoprawnymi obywatelami Iraku.

Co gorsza, 1,5 miliona uchodźców dalej mieszka w obozach w Regionie Kurdystanu. Nie mogą wrócić do domu z powodu braku podstawowej infrastruktury, zbyt powolnej odbudowy i terroru szyickich milicji. Władze w Bagdadzie nie dają ani dinara na opiekę nad uchodźcami, a z powodu zamknięcia na kilka miesięcy kurdyjskich lotnisk dla połączeń międzynarodowych, ograniczeniu uległa zagraniczna pomoc humanitarna.

Równie trudna jest sytuacja Kurdów w innych częściach Kurdystanu, szczególnie w Rojava, gdzie też padają ofiarą agresji militarnej. W Afrin zginęły setki niewinnych cywilów, domy i szpitale zniszczono w bombardowaniach, teraz są ograbiane, dziesiątki tysięcy ludzi zostało zmuszonych do ucieczki. W tle polityczno-wojskowych rozgrywek przeciwko Kurdom niweczone jest ich wieloletnie poświęcenie. ISIS i inne formacje islamskich radykałów nie zostały ostatecznie pokonane, przegrupowały się i znów rosną w siłę na syryjsko-irackim pograniczu.

Niezależnie od tego, jak trudna jest nasza sytuacja w tym roku, z okazji Newroz składam wszystkim najlepsze życzenia zdrowia, wszelkiej pomyślności i optymizmu. Wierzę, że za rok tego dnia znów będziemy mogli w pokoju, wolni od prześladowań, razem bawić się i świętować.